Czynniki rankingowe Google, które wcale nie są czynniki - 5.0 out of 5 based on 2 votes

 

Czynniki rankingowe Google

 

Czy to prawda, że wskazówki społecznościowe, dostępność, mapy stron XML, ilość treści i inne czynniki są czynniki rankingowy Google? Ale nie

Rozprawmy się z niektóry powszechny błędny wyobrażeni na temat tego, co jest czynnikiem rankingowym, a co nie.

Istnieje wiele rzeczy związanych z czynniki rankingowy, które nie są same w sobie czynniki rankingowy.

Wiek strony internetowej

Wielu specjalistów SEO (i wszyscy guru SEO) nazywa to niemal głównym czynnikiem rankingowym, mimo że sam Google powiedział, że to wcale nie jest czynnik.

Jeśli stare domeny mają wyższą pozycję w rankingu niż nowe, wcale nie oznacza to, że wynika to właśnie z wieku domeny.

Domeny, które istnieją od dłuższego czasu, miały znacznie więcej czasu na akumulację wszystkich czynników używanych do rankingu.

Jeśli strona jest starsza, prawdopodobnie zawiera więcej treści i linków, ma więcej czasu na pozyskanie klientów i tak dalej.

Wiek strony www nie jest czynnikiem rankingowym. Są to inne czynniki, które pojawiają się wraz z wiekiem, ale nie wymagają wieku.

Termin rejestracji domeny

 

To samo dotyczy okresu rejestracji domeny. Możesz po prostu kupić domenę, która została zarejestrowana dawno temu. Nie ma sensu robić czegoś jako czynnika rankingowego, jeśli możesz to po prostu kupić.

A użytkowników nie obchodzi, jak dawno zarejestrowałeś swoją domenę. Nie sprawia to, że Twoja strona jest mniej lub bardziej odpowiednia dla ich żądania.

Czy to jest powiązany czynnik? Oczywiście, ponieważ strony spamowe zwykle nie żyją przez kilka lat, w związku z tym nie płacą opłat rejestracyjnych przez kilka lat.

Powrót do wyszukiwania

Nie mylić z "bounce rate" – gdy użytkownik odwiedza jedną stronę i nie podejmuje żadnych działań ani nie odwiedza innych stron.

Powrót do wyszukiwania to działanie użytkownika, który odwiedza stronę, a następnie natychmiast wraca do wyników wyszukiwania (często klika inny wynik wyszukiwania). SEO specjaliści często wymieniają to jako czynnik rankingowy (mniej znaczy lepiej), pomimo tego, co Google mówi inaczej.

To nie jest czynnik.

Może być używany do testów wewnętrznych, porównywania zmian w rankingu, kontroli jakości i nie tylko, ale najprawdopodobniej nie jest to czynnik w podstawowym algorytmie.

Dzieje się tak z każdym wskaźnikiem klikalności. Są bardzo niejasne, często nie oznaczają tego, co myślimy, i łatwo nimi manipulować. Przykładem tego są serwisy informacyjne. Często użytkownicy, nie czytając wiadomości w jednym miejscu, przeskakują do tego samego w innym, a potem do kilku kolejnych.

Nie oznacza to, że Google nie używa takich rzeczy jak powrót do wyszukiwania do oceny dwóch wersji strony wyników wyszukiwania. Ale najprawdopodobniej nie używają go na poziomie strony www lub adresu URL.

Całkowita zawartość strony lub liczba słów

Oczywiście im bardziej przydatne treści, tym lepiej.

Bardziej kompletna treść jest lepsza. Im bardziej trafna treść, tym lepiej.

Ale tylko więcej treści? Nie.

Tutaj jestem użytkownikiem.
Szukam roku odkrycia Ameryki, czy potrzebuję strony z napisem „Rok odkrycia Ameryki 1492”, czy też takiej, na której odpowiedź obejmuje kilka stron ozdobnej prozy?

Jeśli jesteś ciekawy, częstotliwość aktualizacji treści również nie ma znaczenia (w przypadku wyszukiwań innych niż wiadomości).

Jeśli szukam przepisu na rosół, nie potrzebuję historii życia - po prostu powiedz mi, czego potrzebuję i jak to zrobić.

Wzmianki bez linków (cytowania)

Jest to przypadek, w którym specjaliści SEO trochę źle rozumieją niektóre komentarze Google.
Google twierdzi, że nie traktuje nielinkowanych wzmianek jako linków. Testy wykazały poprawę oceny.
Najprawdopodobniej dzieje się tutaj to, że nielinkowane wzmianki są wykorzystywane do knowledge graph, ale nie bezpośrednio do rankingu.

Bezpośrednie wizyty na stronach internetowych. Czas na stronie. Bounce rate. Korzystanie z Google Analytics

Żaden z tych czynników nie jest.

Według W3techs tylko 54% stron korzysta z Google Analytics. Zamiast tego większość głównych marek i stron korzysta z Adobe Analytics. A Chrome ma tylko 45-60% rynku, w zależności od źródła, na które patrzysz.

Innymi słowy, Google nie ma niezawodnego sposobu na uzyskanie tych danych dla ponad połowy Internetu.

W rankingach dominują duże marki, a Google nie ma dla nich analityki. Nawet gdyby tak było, byłby to zbyt niejasny czynnik.

W przypadku wielu stron bounce rate jest w porządku. Weź stronę internetową o pogodzie; większość użytkowników szuka pogody tylko w jednym miejscu.

Dla niego „odmowa” (bounce - dosłownie odbicie) jest normalna.

W przypadku innych stron odpowiednia jest również niewielka ilość czasu na stronie. Weźmy na przykład samo Google – jego celem jest jak najszybsze wyjście z wyników wyszukiwania i przejście do czegoś innego.

AMP

Wcale nie czynnik rankingowy. Szybkość strony jest czynnikiem rankingowym, ale AMP nie jest.

W przypadku wielu zapytań sama szybkość strony jest drugorzędnym czynnikiem rankingu. Nie ma scenariusza, w którym Google oceni szybszą stronę przed bardziej odpowiednią stroną.

Nie znajdziesz użytkownika mówiącego: „Szukałem strony, która sprzedaje najnowszego iPhone’a, ale stronka najnowszego Xiaomi jest znacznie szybsza…”
Czy AMP poprawia szybkość strony? Tak to jest. Ale szybkość jest czynnikiem rankingowym, a AMP nie.

Słowa kluczowe LSI (utajona identyfikacja semantyczna)

To jedna z tych dezinformacji dotyczących SEO, które pojawiają się od czasu do czasu. Wszystko to oznacza, że osoba, która o tym mówi, w ogóle nie rozumie LSI.

Mapy stron XML

Mapy stron XML nie mają nic wspólnego z rankingiem. W ogóle. To jest metoda, dzięki której Google Cię wykryje.

Poprawność treści

Google chcę wyświetlać odpowiednie treści, ale jest to niestety trudny problem.

Google niewiele wiedzę o tym, co jest właściwe, ale wiele z tego, co użytkowniki uważają za słuszne w Internecie. A Internet nie zawsze ma rację.

Co ważniejsze, starając się znaleźć poprawny wynik, wyszukiwarki wykorzystują inne czynniki (państwo w to się nie uwierzę - linki!), Biorąc pod uwagę ich zaufanie.

Wyniki wyszukiwania są tworzone nie pod względem prawdziwości i dokładności, ale pod względem zaufania i reputacji określonej strony (stron) oraz ich opinii na temat zadanego pytania.

Ponieważ wyszukiwarki widzą tylko to, co mówi większość ludzi, tak naprawdę nie mierzą „poprawności”, ale popularności lub konsensusu internetowego.

Dlatego cały czas widzimy nieprawidłowe informacje w knowledge graph.

Jest to podobne do działania Tłumacza Google, dlatego widzimy pewne „uprzedzenia płciowe” i inne problemy. Niestety tak właśnie pisze się większość tekstu w Internecie.

Sygnały społecznościowe

W 2010 roku Matt Cutts powiedział nam, że Google nie używa sygnałów społecznościowych. (Z wyjątkiem sytuacji, gdy korzystali z Google+).

Google nie używa liczby znajomych, liczby obserwujących ani żadnych innych wskaźników mediów społecznościowych.

Bo nie mogą.

Większość sieci społecznościowych blokuje ich skanowanie. Wielu użytkowników czyni swoje profile prywatnymi. Boty Google po prostu nie mają dostępu do większości tych danych.

Ale przypuśćmy, że mogliby. Co by się stało, gdyby go użyli, a Twitter nagle zablokował ich w pliku robots.txt? Ocena zmieni się diametralnie w mgnieniu oka.
Google tego nie chce. Ich celem jest uczynienie rzeczy niezawodnymi i skalowalnymi.

Wyszukiwarki przemierzają jednak media społecznościowe w miarę możliwości i wszędzie, ale traktują je jak każdą inną stronę w Internecie.

Więc jeśli masz wysoko ocenioną stronę społecznościową, która zawiera linki do dowolnych stron, będą one liczone jako linki i będą też pewne korzyści.

A jeśli na przykład stworzysz wyszukiwarkę, która korzysta wyłącznie z sygnałów społecznościowych, co się stanie?

Szukasz na przykład jakichś informacji o medycynie, a w wynikach dostajesz mnóstwo śmiesznych i nie tak memów, które wyśmiewają ten stan.

W przypadku wielu tematów sposób, w jaki ludzie udostępniają treści w mediach społecznościowych, różni się od sposobu wyszukiwania.

 



Pozostaje wierzyć, że Google nie kłamię, gdy mówię, że to lub tamto nie jest czynnikiem rankingowym.

Czasami są wyraźnie niejednoznaczne w swoich odpowiedziach i starannie dobierają słowa.

Ale co kłamie - na to nie wygląda)

enjoy organic seo uk - professional seo services

 

 

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna